czwartek, 4 sierpnia 2016

Było minęło: Drukarnia Oświatowa im Stanisława Staszica

Witajcie :)

Dzisiaj otwieram nowy cykl na blogu pod nazwą "Było minęło". Będzie to cykl o budynkach, których nie da się już sfotografować.

Na początek obiekt, który mijałem często gdy byłem nastolatkiem czyli Drukarnia Oświatowa im Stanisława Staszica która mieściła się przy Kominiarskiej 1 na Bałutach.

Niestety ciężko o jakiekolwiek informację apropo tego obiektu więc wpis będzie wyłącznie zdjęciowo-filmowy.

Fot: ze zbiorów Doroty Szymonowicz

Gdy byłem nastolatkiem byłem tam na Festiwalu Hip Hopu i Graffiti "Meetings Of Styles".
Budynek stał zniszczony do 2008 r. kiedy nastąpiła jego rozbiórka.
 Fot: Adam Mickiewicz (zdjęcie z Panoramio)

Fot: Adam Mickiewicz (zdjęcie z Panoramio)

Przez 18 lat na tej działce nie dzieje się kompletnie nic i jest kompletnie zarośnięty. Całkiem niedawno bezdomni zbudowali tam mały obóz.

 Fot: Radosław Stępień

Fot: Radosław Stępień

Na zakończenie zostawiam Was z świetnym filmem z 1976 autorstwa Zbigniewa Rybczyńskiego, który jest przegenialnym dziełem pokazującym Nasze Miasto, które od tamtego czasu zmieniło się bardzo. W 9:41 minucie widać opisywaną drukarnię po prawej stronie.


Do zobaczenia :)

czwartek, 7 lipca 2016

Mroczna tajemnica sierocińca w Helenówku?

Żydowski sierociniec w Łodzi znajdował się na ul. Krajowej 15.

Nazwa ta była nazwą umowną bo oficjalna nazwa brzmiała " Internat dla Dzieci Żydowskich i Ferma w Helenówku gm. Radogoszcz. Łódzki wojewoda zatwierdził ośrodek 16 lutego 1922 r.
Budynek sierocińca przed wojną  Fot: Wikipedia

Na jego bazie powstał ten sierociniec. Pierwszym i jedynym prezesem do momentu wybuchu II Wojny Światowej był późniejszy Przełożony Starszeństwa Żydów Chaim Rumkowski.
Chaim Rumkowski Fot: Artykuł z Dziennika Łódzkiego

Z tym okresem wiąże się niepotwierdzona informacja, o której można przeczytać w książce o Litzmanstadt Getto pt"Europa wg Auschwitz. Litzmanstadt Getto". Relacja jednej z osób przebywających tam sugeruje, że Chaim Rumkowski miewał jakieś seksualne kontakty z podopiecznymi ośrodka. Jesli byłabo to prawdą to przechyliłoby to szale w dyskusji na temat: Czy Rumkowski był postacią pozytywną czy negatywną. 

Chaim Rumkowski pozuje z dziećmi Fot: Artykuł z Dziennika Łódzkiego

Rumkowski lubił się fotografować z dziećmi i jego apel o oddanie dzieci podczas "Wielkiej Szpery" brzmiał dosyć szczerze i dramatycznie, ale nie wiadomo jak było naprawdę.
Ogłoszenie "Wielkiej Szpery" na pl Strażackim. Przemawia Rumkowski Fot: Artykuł z Dziennika Łódzkiego

Nigdzie oprócz tej książki nie można znależć potwierdzenia tych podejrzeń więc pozostają one po znakiem zapytania.

Podczas wojny żydowskie dzieci przebywały w gettcie, a w budynku funkcjonował nazistowski ośrodek "Lebensborn".

Po wojnie umieszczono sieroty żydowskiego pochodzenia, które przeżyły Holocaust, następnie ośrodek upaństwowiono i utworzono tam dom dziecka.
Placówkę zlikwidowano w latach 80 i popadał w ruine. Po odzyskaniu właśności przez Gminę Zydowską budynek z działką sprzedano i nowy właściciel rozebrał go w 2004 r.
Budynek tuż przed rozbiórką 2004 r. źródło: Wikipedia

Obecnie po rozbiórce zostały same fundamenty.


Miejsce upodobali sobie graficiarze, którzy w tym przypadku akurat namalowali naprawdę ciekawe malunki.




Ciekawostką jest to, że jeszcze do niedawna w przewodniku po Łodzi pod adresem Krajowa 15 można było przeczytać, że jest tam dawny żydowski sierociniec. Niewiedza? Niedbałość? Odpowiedźcie sobie sami i tą myślą kończę ten wpis.

Skorzystano z materiałów:

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBydowski_sierociniec_w_Helen%C3%B3wku
http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/zdjecia/650173,chaim-rumkowski-kat-czy-wybawca-zdjeciafilmy,1145785,id,t,zid.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Chaim_Rumkowski

środa, 8 czerwca 2016

Fakora czyli niezły wyszedł kocioł

Dzisiejszy wpis po standardowej dłuższej przerwie nie będzie lekki w odbiorze. Chyba każdy łodzianin zna tą historię chociaż pobieżnie, ale warto przypomnieć tym którzy jej nie znają.

"Zakład powstał w 1866 w Łodzi przy ul. Warneńczyka 18 między linią kolejową nr 540 oraz ulicami Władysława Warneńczyka i Rzgowską. Budynek fabryki przy ul. Rzgowskiej 142 (ówczesny adres) został wybudowany w 1913, a fabryka przyjęła nazwę „Ruski Strebelwer”. Pierwszy kocioł został wyprodukowany w 1903. W 1929 zakład zdobył Złoty Medal za żeliwny kocioł grzewczy opalany węglem. W 1953 zakład przyjął nazwę: Fabryka Kotłów i Radiatorów „Fakora”, która swoje wyroby eksportowała m.in do Finlandii, Szwecji czy Niemiec."

Fot z: http://fakora.instalacjeb2b.pl/

Dotąd nie mogę zrobić o co poszło. Rozumiem przemysł włókienniczy upadł, ale fabryka kotłów nagradzana wielokorotnie za swoje wyroby?

Na YT ostał się film z czasów świetności, więc możecie zobaczyć jak to wyglądało.

"2007 fabryka uległa częściowemu spaleniu. W 2009 nieruchomości przy ul. Warneńczyka zostały sprzedane firmie Plaza Centers, wchodzącej w skład Europe Israel Group, której założycielem i szefem jest Mordechaj Zisser. Deweloper zapowiedział budowę centrum handlowego na terenach dawnej odlewni."


Mimo zalewu centrum handlowych postanowiono że powstanie takowe w okolicach stacji Łódź Chojny. Co ciekawe Plaza Centers miało stawiać takie również na terenach zburzonej Norbelany.
Centrum miało wyglądać tak
Fot: Plazacenters.com

Mi się to absolutnie nie podoba i cieszę się że nie powstało, ale coś mi się zdaje że projekt zakupił ktoś z Poznania.

Poznań City Center Fot z: poznan.gazeta.pl

"W lipcu 2009 Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Łodzi wstrzymał pracę przy budowie centrum rozrywki. Stwierdzono, że budynki starej fabryki są prawdopodobnie pierwszymi o konstrukcji żelbetowej wzniesionymi w Królestwie Polskim. Zakład składał się z dwóch hal. Pierwsza opiera się na rzędach przęseł w pięciu rozmiarach, które wykonano najpewniej w szalunku – w drewnianej skrzyni ułożono zbrojenie i mieszankę betonową.
Zakaz prowadzenia prac wygasł z dniem 11 września 2010.
Wiosną 2012 minister kultury i dziedzictwa narodowego uchylił część decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków o wpisaniu zabudowań „Fakory” do rejestru zabytków.
W czerwcu 2012po decyzji m.in ministra fabryka Fakora przestała być zabytkiem, a inwestor otrzymał zgodę na kontynuację budowy centrum handlowego Łódź Plaza i 23 czerwca rozpoczął wyburzanie obiektu."
Fot: Dziennik Łódzki


Miałem okazję odwiedzić to miejsce na początku przygody z fotografowaniem miasta ok roku 2012.
Niestety zdjęcia bezpowrotnie straciłem po awarii dysku poprzedniego komputera.
Ale z pomocą przychodzą moi koledzy po fachu.
 Fot: Rysiek Ry
https://www.facebook.com/Celmisji/
 Fot: Łukasz Rudnicki
 Fot: Łukasz Rudnicki
 Fot: Łukasz Rudnicki
Fot: Łukasz Rudnicki

Jakieś 1,5 roku temu już po zburzeniu chciałem obejrzeć co pozostało. Niestety zostałem przegoniony przez ochroniarza, który próbował wmówić mi rozwalenie zdewastowanego płotu i innych rzeczy. Nie wiem co tam można było zdewastować, ale cóż niech mu będzie.
Udało się w końcu ok 3-4 miesięcy tematu. Byłem przygotowany na kolejną rozmowę, ale ku mojemu zdziwieniu teren już jest kompletnie niechroniony. Obecnie fabryka wygląda jak filmów postapokaliptycznych i niech one zamkną powyższy wpis :(.


 Fot: Radosław Stępień
 Fot: Radosław Stępień
Fot: Radosław Stępień

Tekst oparty na artykule z Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zak%C5%82ady_Fakora

wtorek, 23 lutego 2016

EMA Elester w dawnej przędzalni Karola Scheiblera

O imperium Karola Scheiblera najbogatszego łódzkiego przemysłowca napisano już dużo dlatego nie zamierzam powielać wszystkich publikacji na ten temat.

W dzisiejszej odsłonie bloga skupię się na budynku przy ul Przędzalnianej 71, który niestety nie został włączony w kompleks "Lofty u Scheiblera" i dalej stoi nieużytkowany. Powstał on w 1878 r. i mimo że wydaje się niższy niż sąsiedni budynek fabryczny stojący bliżej ul. Tymienieckiego wcale niższy nie jest. Wydaje się tak z powodu ukształtowania terenu. Po prostu ten budynek położony jest niżej.
Kompleks Księży Młyn Fot: Fotopolska 

Budynek był częścią kompleksu Księży Młyn. Po połączeniu swoich sił z Grohmanem był to niewyobrażalny teren przemysłowy. Jednak jak w wielu przypadkach wszystko przerwała II Wojna Światowa.

W 1941 roku utworzono zakład „Sobaltwerk IV”, produkujący styczniki olejowe oraz przekaźniki termobimetalowe jako filia firmy „Siemens Schuckert”. W 1945 roku zakład otrzymał nazwę Państwowa Fabryka Aparatów Elektrycznych A2 i produkował, oprócz dotychczasowych wyrobów również styczniki suche oraz wyłączniki ręczne. Następnie w 1947 roku zmieniono nazwę na Łódzkie Zakłady Wytwórcze Niskiego Napięcia i po raz kolejny w 1950 Zakłady Wytwórcze Wyłączników Niskiego Napięcia. Zakłady te produkowały przekaźniki termiczne, styczniki suche i olejowe, zestawy rozruchowe, przyciski sterownicze, luzowniki elektromagnetyczne, oporniki rozruchowe, nastawniki jazdy do wagonów tramwajowych, łączniki krańcowe. W 1958 po przyłączeniu zakładu mieszczącego się w Łodzi przy Pl. Zwycięstwa 2, gdzie zlokalizowano bakieliciarnię, wydział mechaniczny, wydział montażowy, nazwę zmieniono na Zakłady Aparatury Elektrycznej „Elester”.

 Widok na "Lofty U Scheiblera" Fot: Radosław Stępień
 Jedno z pięter dawnej przędzalni Fot: Radosław Stępień

Jedna z niewielu pozostałości po działalności zakładu "EMA Elester" Fot: Radosław Stępień




 Dawna przędzalnia była główną siedzibą oznaczoną jako  Zakład Z-1 - oraz posiadały 6 oddziałów:
  • Z-2 przy ul. Praskiej,
  • Z-3 przy Placu Zwycięstwa,
  • Z-4 w Topoli Królewskiej,
  • Z-5 w Ostrzeszowie,
  • Z-6 przy ul. Gdańskiej,
  • Z-7 przy ul. Sienkiewicza
W 1975 wybudowano nowy zakład na ul. Lodowej, która utrzymuje produkcję do teraz pod nazwą Obecna nazwa to GENERAL ELECTRIC Zakłady Aparatury Elektrycznej Elester SA zarządzane przez GE Power Controls SA.

Chodząc po piętrach zastanawiałem się na którym piętrze fabryki byłem za czasów technikum. Miałem tam 3-miesięczne praktyki jako uczeń technikum energetycznego.
Było to w roku 1999 więc zamknięcie oddziału musiało nastąpić między 2000, a 2006 rokiem ponieważ wtedy zaczęła się inwestycja firmy Opal Property Developments.
Jeżeli ktoś zna dokładniejszą datę to proszę o kontakt.

Miejmy nadzieję, że budynek doczeka się rewitalizacji jak reszta kompleksu, a na razie wybitnie kontrastuje na tle obecnych loftów.

Widok na kompleks od strony pobliskiego stawu. Fot: Radosław Stępień


Na koniec polecam starszą galerię z tego miejsca: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.454285714689997.1073741971.378304435621459&type=3

Żródła:
-zdjęcie archiwalne: Fotopolska.eu
-historia fabryki: ANALIZA SYSTEMU ZAPEWNIENIA JAKOŚCI NA PRZYKŁADZIE ZAKŁADU APARATURY ELEKTRYCZNEJ ELESTER S.A. Bożena Duła, Adam Lesiakowski Praca Licencjacka


















czwartek, 17 grudnia 2015

Pożegnanie z "Bałtykiem"


Historia placówek kulturalnych pod adresem Narutowicza 20 zaczęła się w 1882 r. Wtedy za budynkiem Domu Koncertowego powstał niemiecki Teatr "Thalia". Mieścił on 800 osób i był przepięknym budynkiem z wizerunkami niemieckich poetów i filozofów na fasadzie. Gmach niestety spłonął w 1921 r. Na jego zgliszczach powstało kino "Reduta".
Fot: Fotopolska.eu Teatr Thalia
Kino miało charakter premierowy. W okresie filmu niemego widzom przygrywała orkiestra, po wprowadzeniu dźwięku w filmie było pierwszym kinem, które je wprowadził.
Fot: Fotopolska.eu Teatr Thalia
Do 1939 roku kino trzykrotnie zmieniało nazwę. Kolejno było to kino "Splendid", "Roxy" i "Europa".

Historia "Bałtyku" zaczyna się po wojnie. Kino zostało upaństowione jak wiekszość prywatnych własności.
W 50 latach budynek przeszedł remont i wtedy zamontowano w nim panoramiczny ekran i nagłośnienie stereo.
Fot: internet, lata 60-te
Było wtedy największym kinem w Łodzi. Posiadało widownie na 1000 miejsc. Było flagowym kinem Miejskiego Zarządu Kina i odbywa się tu najważniejsze premiery i słynne łódzkie Konfrontacje Filmowe. W "Bałtyku" w jako jednym z pierwszych wprowadzono aparaturę do odtwarzania filmów 70mm i jako pierwsze kino w Łodzi odtwarzało dźwięk Dolby Digital i największy w Polsce wklęsły ekran.
Fot: Archiwum Państwowe w Łodzi Duża Sala


W 1993 roku kino należało do Centrum Filmowego "Helios". W 1998 roku kino przeszło kolejną modernizację i zyskała drugą sale kosztem części balkonu.
Fot: Radosław Stępień Mała Sala
Wtedy też widzów zaczęła witać rzeźba Oscara autorstwa Mariusza Rodanowicza.
Fot: http://plusart.pl/project/kino-baltyk/ Umieszczanie rzeźby Oscara na fasadzie kina
Przebudowa objęła foyer, kasy, bar, poczekalnię i widownię, która mieściła 599 miejsc.
Fot: Radosław Stępień
Kino całkiem nieźle sobie radziło do czasu otwarcia multipleksów: Silver Screen (2001) i Cinema City w Manufakturze (2006).
Jako, że byłem zawsze wiernym bywalcem tego kina to ze smutkiem obserwowałem jak stopniowo tracił widzów. W późniejszych latach wiedziałem, że nie muszę rezerwować biletów na premiery ponieważ przychodziło ok 10 osób na seans.

Fot: Radosław Stępień
Smutne jest to, że widzowie strasznie oburzyli się na przeniesienie kina "Bałtyk" do niedawno otwartej Sukcesji, a przypomnieli sobie o kinie wtedy kiedy decyzja już była podjęta. 
Fot: Radosław Stepień

Obecnie możecie odwiedzać salę "Bałtyk" w kinie Helios w Sukcesji. Budynek przy Narutowicza ma zostać wykorzystany jak sala prób dla łódzkiej Filharmonii.

Źródło: Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński "Łódzkie Kina. Od Bałtyku do Tatr"
Fotopolska.eu, Archwium Państwowe w Łodzi, plusart.pl

czwartek, 24 września 2015

Tatry i inne kinowe historie


1 sierpnia 1896 na terenie parku Helenów miał miejsce pierwszy łódzki pokaz filmowy. W 1899 w kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 120 powstało pierwsze stałe łódzkie kino. W 1908 zbudowano pierwszy obiekt od początku przeznaczony dla potrzeb pokazów filmowych – kino Odeon. W 1913 w parku Helenów otworzono pierwsze kino „w plenerze”, a w 1929 Splendid został pierwszym w Łodzi stałym kinem dźwiękowym. W 1914 było w Łodzi siedemnaście stałych kin, pod koniec okresu międzywojennego trzydzieści, a w roku 1973 trzydzieści pięć.

Te czasu już dawno minęły. Ja osobiście pamiętam parę kin, które zniknęły nie tak dawno. Bywałem na lekturach szkolnych w "Halce" na ul. Krawieckiej, pierwsze seasne przeżywałem w "Świcie" na Bałuckim Rynku czy "Zachęcie" na ul. Zgierskiej. Pamiętam także kolejki na swój pierwszy seans. Nie pamiętam nazwy kina, ale pamiętam tytuł filmu. Był to "Elektroniczny Morderca" przetłumaczony dosyć niefortunnie pierwszy film o Terminatorze. Był dozwolony od lat 15 i się wiekowo nie łapałem, ale dzięki bratu udało się jednak wejść.

Niedawno straciliśmy kino Capitol (które zasłynęło jako kino Wolność w filmie Wojciecha Marczewskiego "Ucieczka z Kina Wolność" z Januszem Gajosem w roli głównej), nie powiodła się reaktywacja kina Polonia, a w miniony weekend pożegnaliśmy kino Bałtyk. To są przypadki z ostatnich lat. Kin z trzeszczącymi fotelami, dźwiękiem projektora już prawie nie ma. Teraz można tylko usłyszeć szeleszczące torebki z przekąsami, odgłos pitej przez słomki Coli czy gwar rozmów ludzi, którzy nie potrafią przez cały seans głośno komentować fabuły. Wiele osób tego nie wie, ale jest w Łodzi takie kino i walczy o przetrwanie.

Dawne Kino Halka -  teraz supermarket
Kino Świt - teraz lokale usługowe
Kino Capitol - obecnie lokal niezagospodarowany
Kino Zachęta - obecnie Klub Muzyczny Luka
Kino Bałtyk - obecnie przeniesione do Sukcesji


Przy ul. Sienkiewicza 40 (d. ul. Mikołajewska), skryty w podwórzu, zachował się taki iluzjon z klimatem - Kino "Tatry". Historia tego kina (bez zmiany lokalizacji od jego powstania) jest tak długa jak taśma filmowa i sięga roku 1907. Wówczas to Gustaw Mjunker i Oskar Kulawiński, w istniejącym już budynku dawnej sali tanecznej urządzili kinematograf "Belle-Vue". Prowadzili go przez okres trzech lat, można rzec  - z niewielkimi kłopotami sprawianymi przez parafian pobliskiego kościoła pw. Świętego Krzyża. Zarzucali właścicielom kina wyświetlanie filmów o treści pornograficznej.


W 1910 r. iluzjon nabył rosyjski kupiec Benedykt Zarzycki nadając mu nazwę "Moulin Rogue". Oprócz seansów filmowych wewnątrz budynku, Zarzycki "wyszedł" z nimi na zewnątrz, do ogrodu gdzie prezentował filmy z muzyką. W 1918 r. miejsce "Moulin Rogue" zajął "Iluzjon Spółdzielnia Pracowników Państwowych". Rok 1931 to kolejni nowi, prywatni właściciele, bracia Julian i Benedykt First. Pod ich zarządami kino po raz kolejny zmieniło nazwę na "Rakieta". Wprowadzili także nowoczesny na ówczesne lata system dźwiękowy.

Po zakończeniu II wojny światowej kino przybrało obecną nazwę tj. "Tatry" oraz kontynuowano pokazy pod gołym niebem pod nazwą "Tatry Letnie". Od 2002 r. dzierżawcą kina jest osoba prywatna - operator kinowy, pasjonat filmowy, który zajął się kinem nie dla zysku tylko dla hobby. W przeszło stuletnim kinie, które notabene jest w opłakanym stanie i wymaga natychmiastowego remontu, właściciel jest w jednej osobie: kierownikiem, operatorem projektorów (z lat 60. i 70. wciąż sprawnych!) oraz sprzedawcą biletów.

Mimo złego stanu budynku i nieuregulowanej sytuacji prawnej kino cały czas wyświetla filmy. Prezentowane są tu przede wszystkim ambitne filmy i starsze tytuły.

Budynek kina jest mocno zaniedbany, całość wymaga jeszcze dużo pracy. Brakuje też ogrzewania, dlatego kino funkcjonuje tylko w okresie letnim, jednak to też stoi pod znakiem zapytania.

Obecnie działa sala główna, która może pomieścić 85 widzów. Kino Tatry jest z pewnością przeciwieństwem pachnących popcornem multipleksów z klimatyzowanymi salami. - Filmy prezentowane są z taśm 35mm, które zajmują sporą przestrzeń za widzami. Z napisów na szpulach można wyczytać nazwy filmów takich jak "Potop", "Akademia Pana Kleksa", "Piłkarski Poker" i wiele, wiele tytułów definiujących świetne niegdyś kino polskie. Mnie jako wielkiego fana filmów z tamtych lat ten widok po prostu zachwycił. Dobre kilka minut chodziłem między taśmami czytając tytuły z kolekcji kina.


Jednak pan Dariusz zapowiada, że będzie walczył o kino i na razie z racji braku ogrzewania przerwa w projekcjach obejmie sezon zimowy.




Jeśli chcecie wiedzieć co na bieżąco dzieje się w kinie możecie obserwować stronę Kina Tatry na Facebooku: https://www.facebook.com/kinotatrylodz/

Źródło: Wikipedia, Polska Niezwykła, Gazeta Wyborcza.

Więcej zdjęć niebawem na Facebook :)